czwartek, 20 lutego 2014

Kierunek - Azerbejdżan. Koniec Europy i jeszcze kawałek dalej.


870 złotych za przelot z Budapesztu do Baku i z powrotem! To cena lotu linią Wizzair, za cztery osoby, z małym bagażem podręcznym oraz ze zniżką dla Wizzair Discount Club. Czy mogliśmy sobie odpuścić taką okazję? Pewnie że nie :)



Oczywiście to nie całkowity koszt wyjazdu, na jaki się porwaliśmy. Poza zakupionymi już biletami czeka nas opłata wizowa (240 euro), dojazd z Lublina do Budapesztu i z powrotem, plus wszystko na miejscu: noclegi, wyżywienie, transport. Na szczęście (jak zwykle) koszty rozłożą się nam w czasie, teraz zapłaciliśmy za bilety, za jakiś czas kupimy wizy, potem hotel, więc nie będzie to takim wielkim obciążeniem jak konieczność płacenia na raz za wszystko. Oczywiście żeby było taniej lecimy Wizzem tylko z niewielkimi walizkami i pewnie spytacie się jak zamierzamy dać radę przez 8 dni w Azerbejdżanie, biorąc ze sobą tylko mały bagaż podręczny? Otóż zamierzamy dokładnie tak samo jak zawsze, czyli po prostu jedziemy i na pewno wszystko się uda, a poza tym jesteśmy mistrzami w pakowaniu mnóstwa rzeczy do niewielkich walizek.

Niestety Azerbejdżan słynie z maksymalnego utrudniania otrzymywania wizy, co jakiś czas wprowadza nowe "udogodnienia", po których jest jeszcze gorzej, ale jesteśmy dobrej myśli :))) Na szczęście od jakiegoś czasu nie ma już konieczności osobistego pokazania się w Ambasadzie w Warszawie, wizy zamierzamy załatwić przy pomocy azerskiego biura turystycznego GeoTravel, które ma uprawnienia do wydawania e-wiz dla turystów. Wcześniej jednak musimy mieć zarezerwowany nocleg, z tym czekamy, bo najtańszy hotel w Baku, znaleziony przez booking.com, to 2500 zł za 7 noclegów i może uda się wyszukać coś bardziej budżetowego. Wystarczy żeby było schludnie i żeby był internet, bo kilka chwil dziennie muszę przepracować zawsze, nawet jeśli jestem za granicą.

Planów odnośnie tego, co będziemy robić na miejscu jeszcze nie mamy, ale miejsc do odwiedzenia jest mnóstwo, więc całe 8 dni na pewno spędzimy aktywnie. Pogoda w czasie kiedy planujemy naszą podróż to słonecznie i ok 20 stopni w dzień, czyli ideał na zwiedzanie kraju w którym latem temperatura potrafi wynosić ponad 40 stopni (!!!).




Mam jeszcze taki pomysł, żeby urozmaicić sobie nieco pobyt w Azerbejdżanie wycieczką przez morze Kaspijskie do Turkmenistanu, niestety cena promu jest dość zaporowa, do tego konieczność zmagania się by otrzymać kolejną wizę to już chyba za dużo, biorąc pod uwagę, że nie spędzamy całych dni na planowaniu wyjazdów, musimy pracować, zajmować się dziećmi, mamy swoje różne inne obowiązki...a doba nie jest z gumy.

Jednak najlepsze jest to, że do Azerbejdżanu lecimy zaledwie kilka dni po powrocie z Izraela! Do tego mam jeszcze szatański plan, żeby po Baku skorzystać z tego, jak blisko jest z Budapesztu na Chorwację i podjechać tam samochodem, choćby na krótką chwilę, bo po ubiegłorocznym pobycie strasznie nas ciągnie nad Adriatyk... 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz