poniedziałek, 15 września 2014

Mediterranean Steps

Z tym, żeby jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy mi się podoba Gibraltar czy nie, miałam mały problem. Bo niby są tu piękne widoki, ale trzeba na nie ostrożnie patrzeć, bo jak za bardzo się obróci głowę, to może je zakłócić jakiś olbrzymi dźwig, albo można się natknąć na krematorium. Co prawda chyba jest to najpiękniej położone krematorium na świecie, bo znajdujące się na zboczu skały wchodzącej do morza, ale zawsze to krematorium!
Na szczycie gibraltarskiej The Rock jest rezerwat. Myślałam, że tam to już na pewno będzie trochę nietkniętej przez człowieka natury, ale niestety nic bardziej mylnego. Szlaki to wyasfaltowane ulice, po których non stop jeżdżą busiki z turystami, a główne atrakcje to działa pozostałe po różnych wojnach i oblężeniach  oraz wredne, choć bardzo ładne, małpiszony.


Rezerwat ratuje jaskinia św. Michała i mimo, że również w niej mocno zaznaczona jest ingerencja człowieka, to nie odbiera to uroku, a nawet dzięki światłom i nastrojowej muzyce, wchodząc doświadcza się niesamowitego piękna. Natomiast widoki z góry na doki, rafinerię, lotnisko, ciasną zabudowę i kolejkę statków towarowych, czekających na pozwolenie przepłynięcia cieśniny, też pozostawia wiele do życzenia. Próbowałam odnaleźć piękno w tej industrialnej przestrzeni i już nawet zaczynały mi się podobać te kontenery służące za przestrzeń biurową i sklepową, rusztowania, budynek przy budynku i wszechobecne dźwigi.






Wciąż jednak nie mogłam się pogodzić z tym, że tak ciężko na Gibraltarze spędzić czas na łonie natury, w miejscu gdzie można się zatrzymać i chwilę zastanowić nad naszym miejscem na Ziemi. Poczuć zachwyt, podziw i szacunek wobec natury. Aż w końcu przypadkowo natknęłam się na informacje o Mediterrean Steps. Nic dziwnego, że kiedy pierwszy raz zwiedzaliśmy rezerwat nie zauważyliśmy tego szlaku. Zaczyna się nie pozornie, dosłownie w krzakach przy Jewish Gate. Sama zanim go znalazłam trochę błądziłam, oglądając kolejne działa, przypominające o strategicznym położeniu Gibraltaru i słuchając straszących mnie gdy pytałam o drogę kierowców busików, którzy powtarzali że to trudna trasa, że stromo, że pod górę, że serpentyna, że lepiej pojechać z nimi, a potem ewentualnie sobie zejść z góry.


Po dwóch godzinach od wyjścia z domu w końcu trafiłam na Med Steps. Są to schody wiodące na szczyt skały po jej wschodniej, niemal pionowej stronie.


I już od pierwszych kroków po stromych stopniach głośno mówiłam sama do siebie: ale tu pięknie, ślicznie na tym Gibraltarze, dziś dobrze Afrykę widać, woda w Morzu Śródziemnym na piękny kolor, jaka piękna roślinność i tak dalej. I nie ma w tym naprawdę nic przesadzonego, widoki były równie piękne w swojej prostocie i czystości, jak słowa którymi je opisywałam. Tego właśnie mi na Gibraltarze brakowało najbardziej.










Naprawdę nie ma nic lepszego, niż zmęczyć się godzinną wędrówką pod górę, nie ma to jak łapać cień i chłód ze skały, wygrzewać się w słońcu, czerpać radość z piękna natury. W takim miejscu nawet nie przeszkadzały mi odgłosy strzałów z pobliskiej jednostki wojskowej, choć trochę się bałam, że dostanę rykoszetem. Bałam się też w jaskini, której końca nie było widać i w której dopiero  gdy nie byłam w stanie zobaczyć za sobą wejścia, stwierdziłam, że dalej nie idę. Jedyne czego brakowało, to górskiego źródła, bo pół litra wody, które ze sobą zabrałam to zdecydowanie za mało.

Zapamiętajcie, jeśli Was kiedykolwiek przywiedzie na Gibraltar, to wędrówka Mediterrean Steps jest prawdziwym "must do", sposobem na spędzenie czasu znacznie lepszym niż choćby spacer po tutejszej Main Street. Dobrze, że są wciąż na  Gibie miejsca zbyt dzikie i niedostępne, by w miejsce przyrody człowiek mógł wnieść swoją betonową dżunglę.

2 komentarze:

  1. Byłem na Gibie w sierpniu przy okazji objeżdżania Andaluzji. Miejsce rzeczywiście urokliwe, ze wspaniałymi widokami, dużo ciekawsze niż niedaleka hiszpańska Taryfa. Jedynie co trochę przytłacza to gęstość zabudowy i trochę sztuczna i nie do końca potrzebna kontrola graniczna z Hiszpanią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wybieram się na Gibraltar i nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat np. odległości od granicy do kolejki. Chciałabym się również dowiedzieć czy trasa Mediterrean Steps wiedzie w to samo miejsce, w które dojeżdza kolejka? czy zaczyna się w zupełnie innym miejscu.
    Będę na Gibraltarze 1 dzień i zastanawiam się jak zaplanować czasowo pobyt... bardziej od ulic i budynków interesuje mnie ta "zielona" strona :)
    Bardzo proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń