niedziela, 23 listopada 2014

Festiwal Świateł na Gibraltarze - początek okresu przedświątecznego

Na Gibraltarze atmosferę świąt Bożego Narodzenia można było poczuć już trzy tygodnie temu, kiedy halloweenowe dekoracje sklepowych witryn zostały zastąpione przez gwiazdy, Mikołajów, renifery oraz choinki, a nad całą Main Street zawisły bożonarodzeniowe iluminacje.


Te ostatnie nie były włączane aż do minionego piątku, kiedy to rozpoczęcie okresu oczekiwania na święta wyznaczyło uroczyste zapalenie iluminacji na wielkiej choince, ustawionej przez ratuszem. Wcześniej tłumy ludzi zgromadzone na placu i w pobliskich uliczkach mogły wysłuchać koncertu świątecznych piosenek w wykonaniu chóru dzieci ze szkoły Świętego Józefa, a o 7.00 nad całym placem zgaszono wszystkie światła i rozpoczęło się odliczanie, po którym uruchomiono wszystkie świąteczne iluminacje w całym mieście i pojawił się Św. Mikołaj.


Co ciekawe, mimo że atmosfera Bożego Narodzenia "wisi w powietrzu" już od dłuższego czasu, nadal nie natrafiliśmy na nieśmiertelny w Polsce szlagier duetu Wham!, czyli słynne "Last Christmas"! ;)

Przed nami niebawem impreza mikołajkowa, a potem już tylko trzeba będzie kupić drzewko i bombki. Z tymi drugimi problemu nie będziemy mieć na pewno, a co do choinki, zobaczymy. Na pewno będą sprowadzać drzewka z Hiszpanii i mam nadzieję, że trafimy na takie w doniczce, które postoi w naszym domu przynajmniej do Trzech Królów, które to święto tutaj jest podobno obchodzone tylko trochę mniej uroczyście, niż samo Boże Narodzenie. Już nie możemy (szczególnie dziewczynki!) doczekać się robienia ozdób choinkowych, o czym na pewno napiszemy Wam na blogu, a także rozpakowywania prezentów spod choinki. Szkoda że to jeszcze cały miesiąc...

4 komentarze:

  1. Panie Michale, niestety muszę Pana rozczarować - w Polsce "Last Christmas" też jeszcze nie było grane w tym roku. Przynajmniej ja nie zauważyłem (usłyszałem?), a radio leci gdzieś w tle przez większość dnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie oznacza to, że w Polsce wyraźnie idzie ku lepszemu, bo Wham! co roku katowane było w okresie przedświątecznym, chociaż wszyscy uparcie mówili, że to obciach i że nie pasuje do klimatu, bo jak to określił jeden z dziennikarzy muzycznych, jest to: "piosenka o tym że faceta zostawiła ździra i że cierpi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wg mnie zapalenie lampek odbyło się dużo, dużo za wcześnie. Mamy zaledwie 3-4 tydzień listopada !!! Muszę przyznać, że w takim razie większe wyczucie czasu mają Amerykanie :) , którzy zapalają lampki na (chyba) najsłynniejszej choince świata pod Rockefeller Center w "dopiero" okolicach Mikołajek. W tym roku uroczystość ta przypadnie na 3 grudnia, czyli prawie 2 tygodnie po Gibraltarze !!!
    Dobrze... :D już budzę się z amerykańskiego snu i napiszę coś o Polsce...więc w Poznaniu i w Lublinie nie spotkałam się jeszcze z ozdobami świątecznymi na ulicach, deptakach itp... nie muszę mówić, że w galeriach handlowych już od dawna są one obecne, ale wyłączając te "patologie" w Polsce szał świąteczny jeszcze nie jest widoczny i bardzo dobrze, bo jest zdecydowanie za wcześnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam świąteczne klimaty chociaż zdecydowanie brakuje mi śniegu do ostatecznego "efektu" ...

    ostatnio nagrałam filmiki odnośnie naszej wyprawy właśnie do hiszpani jak i na gibraltar zapraszam serdecznie zarówno na bloga jak i youtube ;)

    www.glammadame1990.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń