poniedziałek, 4 stycznia 2016

Majorka - początek/Mallorca - Getting started

Majorka miała być urlopem dla Justyny, która poprzedni miesiąc spędziła niemal wyłącznie w pracy, chodząc tam po 6, czasem 7 razy w tygodniu. Trafiliśmy na promocję w Ryanair i na apartament z trzema sypialniami, położony 20 metrów od plaży, choć jak się okazało później, był dość pechowy.

Na Majorkę dotarliśmy z małym opóźnieniem, a do apartamentu weszliśmy niedługo przed północą, więc dopiero następnego dnia o poranku mogliśmy docenić piękne widoki z salonu i tarasu. 

---------

Mallorca was supposed to be a time off for Justyna, who spent the last month almost entirely at work, going there 6, sometimes 7 times a week. We found an offer at Ryanair and a 3 bedroom apartment, just 20 meters away from the beach, although as it turned out later, it was quite unlucky.

We got to Mallorca a bit late, and entered the apartment shortly before midnight and so it was only the next morning that we could fully appreciate splendid views from the living room and terrace.


Zatrzymaliśmy się w typowo wakacyjnym miasteczku Can Picafort, niemal zupełnie pustej o tej porze roku. W jej pobliżu znajduje się wiele ciekawych miejsc, pierwszego dnia wybraliśmy się więc na północno-wschodni kraniec wyspy, na Półwysep Formentor, wąską drogą z przepięknymi widokami na strome zbocza i pełne zatoczek wybrzeże wyspy. Na końcu półwyspu znajduje się latarnia morska, świetnie widać stamtąd również sąsiednią wyspę, odległą o 30 kilometrów Minorkę. Po drodze mijaliśmy stada kóz, widok który do tej pory kojarzył się nam przede wszystkim ze wszystkimi miejscami, które odwiedziliśmy w Grecji. Pod latarnią czekała na nas koza, która bez strachu podchodziła do samochodów, szukając czegoś do zjedzenia, pozwalała się głaskać i fotografować. 

-----------

We stayed in a typical holiday town of Can Picafort, almost completely empty this time of year. There are a lot of places to see around and on the first day we went on the narrow road, with wonderful views to steep slopes and coastline full of bays, to the northeast end of the island, to Cape Formentor. At the end of the cape there is a lighthouse, from that place you can also clearly see another island, Menorca. On the way we were driving past herds of goats, a sight that we used to associate mostly with all the places that we visited in Greece. At the lighthouse, there was a goat watching us, unafraid to approach cars and while looking for food she didn't mind being petted and photographed.












Cały dzień bawiliśmy się świetnie zwiedzając kawałek pięknej Majorki, pogoda dopisywała, chociaż temperatury były niższe niż się spodziewaliśmy i niższe niż na Gibraltarze. Następnego dnia nad ranem okazało się, że wycieczka nie będzie aż tak fajna, jak się spodziewaliśmy. Justyna zostawiła w przedpokoju swoją torebkę, a w niej portmonetkę z pieniędzmi i okazało się, że wszystkie zniknęły, podobnie pieniądze Julki, które trzymała w portmonetce na szafce w swoim pokoju... Nie mieliśmy pojęcia jak złodziej dostał się do mieszkania, później tego samego dnia wiedzieliśmy już natomiast, że zarówno firma wynajmująca mieszkania, z usług której skorzystaliśmy, a także lokalna Guardia Civil, mają gdzieś zarówno nam, jak i to co się nam stało.


-----------

For the whole day we've been having fun touring a piece of beautiful Mallorca, the weather was fine, although temperatures were lower than we expected and lower than in Gibraltar. Next day in the morning it turned out that the trip would not be as cool as we had expected. Justyna left her handbag , with the purse inside, in the hall and it turned out that all money was gone, same thing with Julia's money that she had in her purse, inside her room... We had no idea how burglar broke into the apartment, later that day we learned that neither company, that we had rented the flat from, nor local Guardia Civil, didn't give a damn about us what happened to us.

1 komentarz:

  1. I would be supportive on all your articles and blogs as a result of they are simply up to the mark. Bluboo Maya

    OdpowiedzUsuń